RSS
wtorek, 19 lipca 2016
Krzysztof Wamdam

Referendum w Szczekocinach, za, czy przeciw? Od pewnego czasu śledzę poczynania Burmistrza Szczekocin, który sprawuje tam władzę od 2010 roku, no w zasadzie od 2011, bo wybory były w listopadzie. Burmistrz, w tym czasie podjął wiele bardzo, nazwę to łagodnie, kontrowersyjnych decyzji, jak choćby sprawa wiatraków w Tęgoborzu, likwidacja szkół, budowa amficośtam, wylizingowanie pałacu, chęć wylizingowania budynku UMiG gminy, czy płatne parkingi. W artykule w Kurierze Zawierciańskim, http://www.kurierzawiercianski.pl/articles/2689 Dobrzyniewicz tłumaczy swoją nieudolność, w taki oto sposób - Odpowiadając na zarzut, dotyczący tragicznej sytuacji i rosnącego zadłużenia w Gminie Szczekociny informuję, że Gmina posiada zobowiązania finansowe (kredyty, leasing zwrotny), które w latach 2010 -2014 były zaciągane na realizację ważnych i potrzebnych dla mieszkańców inwestycji, wykonanych na terenie naszej Gminy na łączną kwotę ponad 14 mln zł. Dlaczego to burmistrz nie wymienia tych jakże ważnych i potrzebnych dla mieszkańców inwestycji, przecież to jedno zdanie?

We wspomnianym artykule Dobrzyniewicz broni się przed referendum:

W 2015 r. wprowadziłem program oszczędnościowy, który przynosi efekty w postaci zmniejszającego się zadłużenia. Począwszy od ograniczenia zatrudnienia w jednostkach podległych oraz w Urzędzie Miasta i Gminy Szczekociny, po przeprowadzenie szeregu trudnych reform, mających na celu poprawę finansów naszej Gminy. Pragnę zaznaczyć, że na terenie naszej gminy nie ma dużych przedsiębiorstw, z których moglibyśmy uzyskać zwiększone przychody w postaci podatków. Mimo to, w miarę możliwości staram się rozwijać naszą gminę. Proszę zauważyć, że nasza aktualna sytuacja finansowa, jest porównywalna do większości gmin o podobnej wielkości. Uważam, że referendum to krok w tył z punktu widzenia finansów, ponieważ koszty jego przeprowadzenia zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym, pokrywa się w zdecydowanej większości z budżetu Gminy, będziemy więc ponosić niepotrzebne koszty, w kwocie około 20.000 zł. Dziwi mnie także, że inicjatywa referendalna jest przeprowadzana w momencie, gdy Gmina pierwszy raz od wielu lat, zaczyna wychodzić na prostą i skutecznie zmniejsza swoje zadłużenieodpowiada Krzysztof Dobrzyniewicz

Powiem tak, czy komuś chciało się sprawdzić o ile wzrosło zadłużenie w ciągu 5 lat sprawowania władzy przez Dobrzyniewicza? Ja sprawdziłem, dane z RiO http://www.rio.katowice.bip.net.pl/?a=4648 http://www.rio.katowice.bip.net.pl/?a=2472 . Wychodzi na to, że na koniec roku 2010 gmina Szczekociny zadłużona była na 3,5 mln zł, a po pierwszym kwartale 2016 na 9,5 miliona, przyrost zadłużenia to ponad 1 milion zł rocznie. W ciągu nieco ponad pięciu lat Krzysztof Dobrzyniewicz zadłużył gminę na ponad 6 milionów złotych. Nie wiem, czy śmiać się czy płakać, kiedy słyszę o programie naprawczym. Po kim to Dobrzyniewicz chce naprawiać, poprzednik zostawił mu gminę w niezłej kondycji. Wychodzi na to, że Dobrzyniewicz chce naprawiać, to co sam spieprzył, aż się boję co stanie się, jak weźmie się a te naprawę. Przypomina mi się definicja socjalizmu wg Kieślowskiego, otóż popularny Kisiel mawiał, że socjalizm to ustrój, który bohatersko pokonuje trudności, które sam sobie stwarza. Czyżby podobnie chciał naprawiać gminę były lektor PZPR?

Mnie rozbawił argument burmistrza „ będziemy więc ponosić niepotrzebne koszty, w kwocie około 20.000 zł.” Człowieku, przez 5 lat zadłużyłeś gminę na 6 milionów złotych, jeżeli dodać do tego zaciągnięty dług w postaci lizingu odwrotnego w wys. 4 milionów zł, to za 5 lat zadłużenie wyniosło 10 milionów, czyli gmina zadłużała się w średnim tempie 2 miliony zł rocznie. Te dwa miliony to trochę ponad 5 tys na dzień, w ciągu niespełna czterech dni zwróci się referendum!

Na fejsbukowym profilu Szczekocin natrafiłem na taki to mem, wg mnie całkowicie oddający usposobienie Dobrzyniewicza.

 

Po festiwalu obietnic, jaki słuchali, słyszą i słyszeć będą mieszkańcy Gminy Szczekociny, obecny burmistrz zyskał nowy przydomek, jako żywo przypominający nazwisko podstarzałej gwiazdy filmów sportów walki, a mianowicie Wamdam. Teraz to już jest Krzysztof Wamdam Dobrzyniewicz.

To ja tera wamdam…

Jakby co, to wamdam….

Nie macie? To ja wamdam....

Zdjęcia pochodzą ze strony https://www.facebook.com/Szczekociny/?fref=ts

 



17:16, gabrieldors
Link Komentarze (1) »
sobota, 16 lipca 2016
Miłych snów!

Walka lewackich decydentów eurokratycznych z terroryzmem, idzie pełną parą. Przy czym owi terroryści, podobnie jak hitlerowcy są obywatelami świata, o niewiadomym pochodzeniu narodowym, bez przynależności religijnej. Europejskie lewactwo, doprowadziło do wytworzenia przekonania, iż w końcówce drugiej połowy ubiegłego wieku, bliżej nieokreśleni hitlerowcy, czasami zwani faszystami, wywołali awanturę ogólnoświatową, która pochłonęła miliony ofiar. Co prawda, te miliony ofiar, to już nie wiadomo kto spowodował, gdyż rola owych hitlerowców, sprowadzała się w zasadzie do administrowania podbitymi krajami, komory gazowe, pogromy, czy łapanki, to już przeprowadzała ludność okupowanego kraju. Ba! Nawet to właśnie ci faszyści, czy hitlerowcy, to oni w zasadzie pomagali tym prześladowanym mniejszością i chronili ich przed tubylcami. To dlatego powstały getta i „obozy pracy”, miały za zadanie chronić „osadzonych”

Teraz terroryści są osobami o niewiadomych poglądach, wyznaniu i pochodzeniu. Pchani dziką żądzą zemsty, bo ktoś nie sprzedał im papierosów, albo krzywo spojrzał, czy też gonieni frustracją, wynikającą z przytłaczającego ich wokół wszechświata. Winni takiego zachowania są prawicowi politycy i dziennikarze oraz w zasadniczej części chrześcijanie. To właśnie chrześcijanie zmuszają tych biednych młodzieńczych męczenników, do aktów desperacji, omyłkowo zwanych terroryzmem. Ten skurwiel wjeżdżający w tłum ludzi, wysadzający się na dworu, czy lotnisku, nie krzyczał ALLAH AKBAR, tylko ALE MAKABRA.

Walka z terroryzmem wg lewackich gogusiów:

Oni w nam bombę, My im marsz

Oni nam pas szahida, My im przemowę o miłości

On w nas serią z kałacha, My w nich kwiatami na chodnikach

Oni w nas ciężarówką, My w nich świeczkami w oknach...

Można tak bez końca. Mnie to przypomina pewien dowcip. Wiesz wreszcie załatwiłem tego gacha z Nicejskiej, dwa szybkie i po ptokach, dostał najpierw brzuchem w kolano i zakończyłem nosem w pięść..

Miłych snów!




13:05, gabrieldors
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 lipca 2016
Uprawa

No i zaś muszę odnieś się do sesji Rady miasta Zawiercie. Tym razem radni rady tej, zajmowali się moimi uprawami, a w zasadzie jedną uprawą o swojsko brzmiącej nazwie, polityka.

Pragnę zdecydowanie zaprzeczyć, temu jakże krzywdzącemu zarzutowi i zdecydowanie oświadczyć, iż żadnej odmiany polityki nie uprawiam, zarówno ja, jak i osoba moja! Co prawda posiadam ponad 10 ha użytków rolnych, na których prowadzę uprawy, ale polityki tam nie ma. Kukurydza, pszenica, mieszanka zbożowa, trawa, ziemniaki, groch, kawałek leszczyny, trochę sadu, spłachetek koniczynki perskiej, ździebko truskawek, deczko malin, skrawek ogórków, dwie grządki marchewki i pietruszki, niesporo jagody kamczackiej oraz pojedyncze roślinki, świdośliwy, pora, selera, koperku kabaczka, cukinii oraz patisona, a i jeszcze słoneczników skrawek, bo lubię sobie coś podłubać To wszystko, polityki tam nie ma, podobnie jak nie ma dźwigoniu, ani ścipiurów, pinioli, czy dżingorangów, nie hoduję również rechaków, ale rozumiem, że radnym bardziej chodziło o uprawy niż hodowlę.

A jeszcze jedno, o moim zaangażowaniu w uprawianie polityki, ma świadczyć poniższy plakat z Beatą Chawułą.

 

Z całą mocą oświadczam, że w uprawach o których wspomniałem wyżej, Pani Beata Chawuła mi nie pomaga. Przy tych uprawach pracujemy wspólnie z żoną, chociaż żona bardziej kwiatki, dlatego z dumą prezentuję jej skalniak.

 

Poniżej prezentuję zdjęcie moich upraw przydomowych, ja tam polityki nie widzę, ale jeżeli ktoś rozpozna, bardzo proszę o powiadomienie mnie, bo muszę sprawdzić, czy nie chwast i to jeszcze nie daj Boże GMO




17:54, gabrieldors
Link Komentarze (1) »
wtorek, 05 lipca 2016
eM i Ka

W ubiegłym tygodniu pojawiła się informacja, że Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do Sądu Rejonowego w Zawierciu akt oskarżenia przeciwko byłemu prezydentowi Zawiercia, Ryszardowi M. Samorządowca oskarża się o przyjmowanie korzyści majątkowych. Ja zwróciłem uwagę na inna wiadomość, podana niejako „przy okazji”, a mianowicie, iż aktem oskarżenia objęto 5 osób, w tym byłego zastępcę prezydenta Zawiercia Marka K. Mhmmm… Sprawa byłego prezydenta Zawiercia Ryszarda M, toczy się już od prawie dwóch lat, dobrze że wreszcie prokuratura wykonała jakiś konkretny ruch. Areszt, poręczenie, spory, winny, niewinny itp., to już znamy, teraz czekamy na wyrok. Mnie zaskoczyło oskarżenie Marka M, który miał przyjął korzyść majątkową za przyznanie lokalu mieszkalnego należącego do zasobów gminy. Co to jest? Łapówa i to tysiąc złotych? Marek K słynie z tego, że nie tylko wiceprezydentem Zawiercia był, Marek K, słynie również z tego że dyrektorem jednostki organizacyjnej Miasta Zawiercie jest. W ostatnich wyborach samorządowych Marek K, ubiegał się o fotel Prezydenta Zawiercia z list SLD, wszedł do drugiej tury i tam przegrał z Grimem. Łzy po przegranej osuszył mu, jego niedawny rywal, czyli Grim, który zrobił go szefem ZEASu, tak jakby specjalnie stworzonym dla Marka K. Czy wtedy nic nie wiedział, choćby od samego zainteresowanego? Skierowanie oskarżenia nie mogło być bez przygotowania, nagle ni z tego, ni z owego, łup i oskarżenie. To nie działa tak, siedzę spokojnie, nic nie wiem, nikt mnie nie informował, ja nikogo nie informowałem, a tu łubudu i oskarżenie. Przecież Marek K musiał składać wyjaśnienia, musiał być przesłuchiwany, podpisywać protokoły z tych przesłuchań itp. Mnie zastanawia fakt, czy o tym wszystkim wiedział Prezydent Grim i nie chodzi o Ryszarda, a o Marka. Wiem, wiem, dopóki nie zapadł wyrok skazujący, obydwaj Panowie są niewinni. Tak zastanawiam się, co dzieje się z Zawierciańskim Magistratem, że dwaj ludzie, którzy kierowali nim, zostali postawieni w stan oskarżenia? Jak funkcjonował ten urząd, gdzie wziatku, bakszysz, w łapę, czy jak tam zwał, stały się powodem do oskarżenia dwóch prominentów lokalnych?



17:03, gabrieldors
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 lipca 2016
Gra i buczy

Dawno nie poruszałem tematów z mojej gminy Kroczyce. Akurat tak wypadło, że powiatowi decydenci narobili tyle ambarasu, iż nie sposób było nie zareagować. Tematów kroczyckich nie poruszałem, ale to nie znaczy że nie interesowałem się nimi. Z wielu spraw, przedstawię na razie jedną.

Sprawa dotyczy nieszczęsnego planu zagospodarowania przestrzennego i bezprawne podjęcie uchwały Rady Gminy Kroczyce Nr 265/XXXIV/2006 z dnia 23 października 2006 r w sprawie: miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w miejscowości Siedliszowice w gminie Kroczyce,., co zostało potwierdzone wyrokiem NSA znak II OSK 882/13 z dn. 09-05-2014 r. Sprzeciw dotyczył prowadzenia działalności przemysłowej na działkach nr 342/3, 343/4, 343/5, 342/4, 343/6 i 343/7 obręb Siedliszowice Obecnie wyłożony projekt planu zagospodarowania przestrzennego na tych działkach, nie przewiduje terenów przemysłowych, a tereny mieszkaniowe. Co to oznacza? Hmm…rozmawiałem z osobami z branży, którzy dziwili się, że Pantak zdecydował się na zmianę, bo to naraża gminę na żądanie odszkodowania od przedsiębiorców. Moim zdaniem mieszkańcy Siedliszowic przyspali, bo bezprawne zatwierdzenie planu w 2006 roku spowodował spadek wartości ich nieruchomości, dlatego po wyroku NSA mogli wójta pociągnąć do odpowiedzialności, o zwrot utraconych wartości nieruchomości. Chociaż jeszcze nie jest za późno. Moim zdaniem sprawy by nie było, gdyby Pantak zachował się zgodnie z prawem i 10 lat temu, wystawił plan do konsultacji. Taki błąd, pisze błąd, bo na Boga nie chciałbym aby okazało się, że to celowe działanie, może kosztować Gminę kilka milionów złotych. Te kilka milionów, nie zapłaci wójt z własnej kieszeni, tylko sięgnie do naszej. Gra i buczy i uśmiech na twarzy szeroki.

 

Sprawa tej nieszczęsnej betoniarni ciągnie się już latami i wychodzi na to, że mieszkaniec Siedliszowic Krzysztof Sochacki dopnie swego i betoniarnia musi zakończyć pracę w tym miejscu.

Kiedyś dodałem wpis tytułując go Urząd Niekompetencji, zdania nie zmieniam, a w sumie to dobrze by było, żeby to była tylko niekompetencja, a nie coś o wiele bardziej groźnego…



06:54, gabrieldors
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 czerwca 2016
Osoby razem, a osobno!

Na iTV Zawiercie wyczytałem artykuł, w którym zawarto wystąpienie, oświadczenie Pana Prezydenta Witolda Grima. http://www.itvzawiercie.pl/component/k2/item/851-%E2%80%9Epani-dalej-pokutuje-w-komunie%E2%80%9D-%E2%80%93-sesja-rady-miasta.html Przytaczam za iTV Zawiercie:

Mieszkańcem Kroczyc jest Pan Gabriel Dors, który upodobał sobie moją osobę i rodzinę zamieszczając wierszyki o mojej rodzinie i osobie. Jeśli będą państwo czytali jego blog, to chciałbym pewne kwestie wyjaśnić. Moja synowa podjęła pracę w bibliotece miejskiej 1 sierpnia 2007 roku. Wówczas jej nie znałem, zawarła związek małżeński z moim synem 8 kwietnia 2012 roku. To jest ten nepotyzm, że Edyta Grim jest moją synową i pracowała w bibliotece miejskiej, po czym przy wolnym etacie w SP5. Syn Patryk pracuje od 1 września 2007 r. jako nauczyciel, a z kolei zięć od 1 września 2008. Mój błąd polega na tym, że wówczas nie przewidziałem, iż w 2014 roku zostanę prezydentem. Chcę, żebyście o tym wiedzieli, bo później mówi się o nepotyzmie. Trudno, żeby moja synowa, syn i zięć, który rozpoczęli pracę w 2007 i 2008 roku porzucili pracę, aby komuś sprawić radość i przyjemność – komentował Prezydent Witold Grim.

No to ja też wydam oświadczenie:

Mieszkańcem Zawiercia jest Pan Witold Grim, który upodobał sobie moją prywatną osobę, wydając oświadczenie o mojej prywatnej osobie, na publicznej sesji Rady Miasta Zawiercie. Moja osoba popełniła wpis, w którym zawarła wierszyk, chociaż to ciężko nazwać wierszykiem http://gabrieldors.blox.pl/2016/06/Druga-Zmiana.html  Nie było zamiarem mojej osoby, dotykać osoby Pana Prezydenta Grima. Moja osoba, we wspomnianym wierszyku, rymowance nigdzie nie napisała, że chodzi o osobę Pana Prezydenta, ani również o rodzinę osoby Pana Prezydenta. Moja osoba wyraża ubolewanie, iż osoba Pan a Prezydenta nie zrozumiała wpisu mojej osoby na blogu, który dotyczył dwuzmianowości w SP9. Moja osoba przepełniona jest głębokim żalem, że osobą Pana Prezydenta, zawładnęła moja prywatna osoba, nie pozwalając osobie Pana Prezydenta, wydać oświadczenia w sprawie rudery, przy Krakowskiej, o której to, moja osoba pisała we wspomnianym wpisie.

Jednocześnie z całą stanowczością, moja osoba oświadcza, że nie upodobała sobie osoby Pana Prezydenta, ani również rodziny osoby Pana Prezydenta. Moja osoba oświadcza również, iż mojej osobie nie sprawia radości i przyjemności, porzucenie pracy przez kogokolwiek z rodziny osoby Pana Prezydenta. Moja osoba nie rozumie wystąpienia osoby Pana Prezydenta na sesji, w sprawie mojej prywatnej osoby. Moja osoba nie zna rodziny osoby pana Prezydenta, a imiona i nazwiska, moja osoba poznała z oświadczenia osoby Pana Prezydenta. Mojej osobie przychodzi na myśl przysłowie, uderz w stół, a osoby się odezwą.

16:42, gabrieldors
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 czerwca 2016
Druga Zmiana

Już przez nikogo nie kochana

Jak nocna służba, jak druga zmiana

Zapomniana przez Pana, wyklęta przez lud

Szła, szła na wschód..

Dziewiątka na dwie zmiany, SP nr 9 w Zawierciu, będzie uczyć dzieci na dwie zmiany, taki genialny pomysł przyszedł do…głowy, chciałem bardziej dosadnie, ale zostałem przy głowie, przyszedł do głowy wadzy miejskiej. Nie wiedziałem, że szkoła to fabryka, a dzieci to produkty!

Taak w Chinach dzieci spią podczas lekcji aby uczyć sie lepiej, a wychodzi na to, że w Zawierciu będa spać w szkole, aby w ogóle móc sie uczyć

Tak dla przypomnienia, genialny tekst Pink Floyd We don't need no education https://www.youtube.com/watch?v=YR5ApYxkU-U To nie jest song przeciwko wykształceniu, jest to song przeciwko traktowaniu dzieci, uczniów jak przedmioty, śrubki, gwoździe, czy worki kartofli. Taki mały przykład, Witek pracuje przy produkcji śrubek, na jedną zmianę produkuje ich 1000, jakby zatrudnić jeszcze kogoś np. Marka na drugą zmianę, to wyprodukują 2 tysiaki. Takie ma być podejście w miejskiej oświacie? Prezydent Grim ma nowego doradcę, a właściwie doradczynię do spraw oświaty, to niedawna pracownica kuratorium, to ona tak doradza? Ciekaw jestem opinii akurat właśnie tej doradczyni. Hey! Mr President, leave us kids alone!

A może zamiast organizować zmianówkę, tak dla odmiany, a może dla relaksu, Pan Prezydent powinien wreszcie zainteresować się budynkiem na Krakowskiej.

 

Jak na razie to tylko ogrodzono chodnik i gra i buczy pełne zadowolenie i uśmiech na twarzy szeroki

Zacząłem rymem i rymem skończę, szkoda że gatunku pośledniejszego

Tu synowa,

a tam swat

syn na etat ma chęć

dorównuje mu w tym zięć

Sześć i pięć

i trójeczka osireczka,

o czym ta piosneczka?

 

16:53, gabrieldors
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 czerwca 2016
UK po za UE

Brytyjczycy w referendum zdecydowali, osobiście uważam, że źle się się stało. Rozbicie UE może mieć negatywne skutki dla Polski, obym się mylił. Lewacy rządzący Unią, ciężko pracowali na nieufność w stosunku do niej i nie chodzi mi o absurdy normatywne http://znews.pl/2016/06/25/europejski-przepis-na-absurd-tego-nie-wiecie-o-unii/

  • Zakaz produkowania odkurzaczy, które mają moc silnika wyższą niż 1600 W. Według Brukseli ma to zapobiegać zużyciu energii i pomagać w walce ze zmianami klimatu.

  • We wszystkich krajach wspólnoty w sklepach miały się znajdować banany i ogórki tylko o odpowiednim kształcie, z dokładnie określoną krzywizną na miarę Europy. To jeden z pierwszych i najgłośniejszych unijnych absurdów. Na szczęście już nie obowiązuje.

  • W 2011 roku unijni urzędnicy zaszokowali cały świat, gdy orzekli, że nie ma dowodów na to, że woda nawadnia organizm. Bruksela zakazała producentom butelkowanej wody mineralnej umieszczania na etykiecie swoich produktów czegokolwiek, co mogłoby sugerować, że picie wody zapobiega odwodnieniu.

  • Rok 2011 był wyjątkowo obfity w nowe dyrektywy! Inne zarządzenie UE z tego roku zakazuje promowania suszonych śliwek jako środków pomagających w wypróżnieniu. Po zbadaniu wpływu tych owoców na ludzki organizm Bruksela orzekła: „Nie można ustalić związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy jedzeniem suszonych śliwek, a utrzymaniem prawidłowych funkcji jelit”.

  • Kolejny przykład zarządzenia z 2011 roku. Unijna dyrektywa dotycząca zabawek zakazuje dmuchania balonów przez dzieci do lat ośmiu bez nadzoru dorosłych. Bruksela argumentuje, że dziecko podczas dmuchania balona może go połknąć, co w rezultacie może doprowadzić do zadławienia.

  • Wchodzenie na drzewa to jedno z ulubionych zabaw dzieci. Niestety, żeby wspinać się po gałęziach trzeba mieć teraz specjalne zaświadczenie. A żeby je otrzymać koniecznie jest przebycie odpowiednich ćwiczeń.

  • Deputowani zajęli się też warunkami hodowli zwierząt, określili np. minimalne wymiary klatek, w których można hodować kury. W przepisach zapisano też, że kura w klatce ma stać pazurami do przodu klatki!

  • Ślimaki to mięczaki. Wie to każdy uczeń gimnazjum. Jednak dla unijnych urzędników ślimak to ryba słodkowodna! Dlaczego? Wywalczyli to Francuzi, bo jak wiadomo hodują dużo ślimaków. A do ślimaków nie ma wysokich dotacji.

  • Każdy europoseł może dostać dotację na naukę języków obcych w wysokości 5 tys. euro rocznie, które może wydać…dowolnie.

  • W dyrektywie z 1989 roku Bruksela nakazała, aby producenci do każdej pary kaloszy dołączali wielostronicową i przetłumaczoną na kilkanaście języków instrukcję obsługi. Dowiemy się z niej m.in. jak je wkładać, jak dopasować kalosze, jak je przechowywać, konserwować i czyścić. Itd...

Lewaccy urzędnicy, zaczęli wpieprzać się nie tylko w sprawy krajów członkowskich, ale również w sprawy zwykłych ludzi, kogo lubić, jak i kogo kochać, jak chodzić, w co wierzyć, kogo gościć, kto jest cacy, a kto be. Pamiętam taką piosenkę autorstwa Andrzeja Garczarka jeszcze z okresu słusznie minionego

Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał
Wrogów poszukam sobie sam.
Dlaczego kurwa mać bez przerwy
Poucza ktoś w co wierzyć mam

Ten refren niestety znów pasuje. Wszyscy decydenci unijni powinni wyciągnąć wnioski, rozbijanie UE nie leży w interesie krajów europejskich, no może poza nielicznymi wyjątkami. Może to już ten czas, aby na nowo określić szerokość i głębokość integracyjną.

Aby nie wpadać w panikę i nie zwieszać nosa na kwintę, przypominam, że wczoraj Polska wygrała ze Szwajcarią i gramy w ćwierćfinale :) a z netu wyciągnąłem parę memów, tak dla uśmiechu


Miłej niedzieli! :)

08:53, gabrieldors
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 czerwca 2016
INTERES

Dziś miała miejsce sesja Rady Powiatu Zawierciańskiego, na której to Paweł Sokół dowiedział się, że bliżej niesprecyzowani „WY”, chodziło chyba nie tylko o Pawła, działają na szkodę powiatu. Otóż ci bliżej niesprecyzowani „WY” mają niby działać w interesie ministerstwa. Co za kretynizm! Nie wiem jak dotrzeć tam, gdzie powinny znajdować się choć dwie szare komórki, aby nastąpił proces myślowy. Nie w interesie ministra, nie w interesie starosty, nie w interesie przewodniczącego, nie w interesie radnych, a w interesie szkoły, szkoły i jej uczniów. Wbijcie sobie to wszyscy do szanownych głów, w interesie szkoły i jej uczniów!

Nie pojmuję, dlaczego tak ciężko jest zrozumieć, że ktoś może działać bezinteresownie, że zależy mu na interesie ogółu, że nie szuka profitów z pełnionej funkcji. Przecież do jasnej cholery do tego został powołany!

Taka mała dygresja, skoro ci „WY” działają na szkodę powiatu, a w interesie ministra, to w czyim interesie działa starosta, przewodniczący, zarząd , ogólnie koalicja PSL-PO-SLD i Rok oddając marszałkowi obiekt w Jeziorowicach. Te 20 ha warte są, może 800 tys., może milion zł, a w Jeziorowicach internat, całe zaplecze, warte 3-4 miliony, to kto urwał nać jest szkodnikiem.

Słyszałem, że padł zarzut, iż ci „WY” uszczuplają mienie powiatu, pod które ewentualnie starostwo mogłoby brać kredyty. To mam pytanko, jak starostwo chciało brać kredyty, skoro chciało się pozbyć tych gruntów i w trybie bezprzetargowym sprzedać ANR? Dlaczego to wspomniana koalicja wyraziła zgodę na sprzedaż działek w Udorzu o pow. 6,3 ha? UCHWAŁA NR XVII/163/16 RADY POWIATU ZAWIERCIAŃSKIEGO z dnia 25 lutego 2016 r. w sprawie wyrażenia zgody na zbycie nieruchomości niezabudowanej wchodzącego w skład powiatowego zasobu nieruchomości. Przecież mogliby brać kredyty pod zastaw! Co stanie się z tymi sześcioma hektarami? Będą sprzedane! A kto kupi? Towarzysz Słup!

Słuchajcie no, wy starosto, wy przewodniczący, ty członkowie zarządu i ty radni koalicji, nie mierzcie innych swoją miarą, bo nie każdy może powiedzieć o sobie, że zawsze chodzi mu o interes powiatu.


17:03, gabrieldors
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 20 czerwca 2016
Sokół Orli!

 

Dzięki zdecydowanej postawie Pawła Sokoła i pozostałej dwójki radnych PiS, Beaty Chawuły i Włodzimierza Styczńskiego, uratowano chociaż 20 ha dla szkoły w Żarnowcu.

 

Pamiętam, jeszcze zimą, kiedy to radni PiS wystąpili z pismem popierającym przejęcie tej szkoły przez ministerstwo. Pamiętam jak Paweł Sokół zabiegał o poparcie dla tego przejęcia, zainteresował ta sprawą parlamentarzystów z naszego okręgu, posłów Ewę Malik i Waldemara Andzela oraz senatora Arkadiusza Grabowskiego. Ale pamiętam również wzburzenie Pawła, kiedy odkrył, że przy okazji przekazania tej szkoły, KTOŚ próbuje zachachmęcić te 26 ha. Było to pod koniec lutego i od tego czasu radni PiS, ale ze szczególnym zaangażowaniem Pawła Sokoła, rozpoczęli walkę o te grunty. Poniżej cytuję fragmenty z wystąpienia Pawła Sokoła na XIX sesji Rady Powiatu:

Przekazanie szkoły w Żarnowcu ministerstwu rolnictwa jest zasadne, natomiast forma i majątek jaki ma być przekazany, zupełnie bezzasadna.

Nie zostanie przekazane 26 hektarów najlepszych gruntów w gminie Żarnowiec... proszę zobaczyć, czy są gdzieś w okolicy takie wspaniałe uprawy, jak obecnie pszenżyta...

Co zostanie przekazane, grunty szóstej klasy... tak się maja uczyć nasze dzieci, dzieci z powiatu, praktycznej nauki zawodu?!

To Wy Państwo radni bierzecie odpowiedzialność, jak będzie wyglądało kształcenie praktycznej nauki zawodu w tej szkole..

Nie ważne kto prowadzi tę szkołę, czy to będzie powiat, czy to będzie ministerstwo, czy to będzie ktokolwiek inny. Cel najwyższy jest jeden, nadrzędny, dobro młodzieży!...

I tutaj, jak pamiętam, jakiekolwiek zarządy powiatu by nie były od momentu istnienia tej struktury samorządowej. Nikt nie podniósł reki na majątek szkoły. Nikt! Wręcz każdy z zarządów, każda z władz, dołożyła własna cegiełkę do tego majątku. Dzisiaj, o ironio, rządzi powiatem Polskie Stronnictwo Ludowe, które mieni się partią chłopską. Czy to nie jest hipokryzja zabierać teraz majątek tej szkole?! Co wy powiecie tym rolnikom, tam w terenie? Że to radni w większości z PSL, które dziś rządzi powiatem, zabieracie grunty! Zabieracie grunty dzieciom rolników! Czy to tak wypada? Czy to tak ma być? Po co to komu jest? Jaki był motyw zdjęcia trwałego zarządu z tych gruntów? Co kierowało Zarządem, parę groszy? Gdzież pamięć na słowa patrona tej szkoły, Jana Pawła II, ziemia Polską własnością jest, ziemia własnością narodu, a naród to ci uczniowie, a nie jakiś tam prywatny biznesmen, który to kupi.

I tu Państwo radni, zastanówcie się nad tym, bo to na waszych barkach będzie to spoczywać!...

Była również rozmowa z ministrem i oficjalne pismo do ministra, po tym piśmie minister poprosił starostę o wyjaśnienia dot. tych gruntów. Starosta odpisał, ale tak, że w rozmowie telefonicznej, minister oznajmił senatorowi Arkadiuszowi Grabowskiemu, że szkoła nie będzie przejęta. Mimo to rozmowy jeszcze trwały i tu o dziwo cud. Starosta ugiął się i odpuścił, radni PiS uratowali chociaż te 20 ha, bo te wcześniejsze 6 ha już przepadło. Gwarantuję Wam, że będę bacznie obserwował, kto i za ile kupi te grunty i co stanie się z nimi później oraz kto będzie ich faktycznym użytkownikiem.

Warto walczyć o to w co się wierzy, warto być wytrwałym i nie poddawać się. Dziękuję parlamentarzystom PiS za wsparcie, a radnym PiS za wytrwałość i za słuszny wybór w sprawie szkoły w Żarnowcu!

16:37, gabrieldors
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 58
Skopiuj CSS