RSS
wtorek, 23 sierpnia 2016
Byłem Hunem

Dobrze że Hunem pisze się przez samo ha, bo w przeciwnym razie ktoś wymienił by „en” na „jot”, powiedziałby „ i dalej jesteś” :) i byłoby po tytule, a ludziska mieli trochę radochy.

Kończy się okres wakacyjny, lato zaczyna się zwijać. Czas wrócić do spraw bieżących i subiektywnie spojrzeć na powiat i jego gminy z moimi Kroczycami na czele. Żeby było jasne, ustalenia Grima są fałszywe, gdyż jestem mieszkańcem gminy Kroczyce, ale nie samych Kroczyc, jak był łaskaw na czerwcowej sesji powiedzieć Grim. Zanim zanurzę się w nasze powiatowo-gminne sprawy, chciałbym wysilić się na odrobinę retrospekcji.


Proszę Szanownych Państwa, byłem Hunem! Byłem Hunem i Kiepskim, bo z żoną i dziećmi najechałem nasze wybrzeże i zostawiłem tam za mało pieniędzy, czym wpędziłem w czarną rozpacz, panów od bananów, Lisa z Newsweeka oraz Agatę Młynarską. Po miażdżącej, ale jakże słusznej krytyce Lisowego pisma oraz wypowiedzi Młynarskiej, moje wakacje były okropne. Starałem się choćby na chwilę wywołać uśmiech na twarzy tubylczych przedsiębiorców, niestety nie zawsze mi to wychodziło, a po wizycie w rewalskim „oceanarium” odeszła mi ochota na jakiekolwiek zadowalanie kogokolwiek. Straciłem z dziećmi 7 dych i wlazłem do …uwaga… w sumie cholera wie czego, a tam kilkanaście akwariów z rybkami wielkości myszy, a rekin mniejszy od mojego kota. Aby odreagować bycie Hunem i Kiepskim, a może kiepskim Hunem, wybrałem się do Ojcowskiego Parku Narodowego… i tu jakże miłe zaskoczenie. Niedrogo, nawet toalety po złotemu, a bilety do jaskiń tanie, widoki cudne, dzieci zadowolone, a mnie nawet śmiertelnie zmęczone kolana bolały jakoś mniej i to wszystko ok. 50 km od Zawiercia.


Och… to lato. Już były dożynki w Irządzach, a diecezjalno-powiatowo-gminne w Pilicy będą w najbliższą niedzielę.


Aby już strząsnąć z siebie ten wakacyjny klimat, to powiem, że niedawno były dwa otwarcia, jedne w Kroczycach, to biblioteka w lokalach handlowych na krupówkach, a drugie w szpitalu… tylko co tam otwarto?... a nie, zakończono termomodernizację. No i coś słyszałem o kłopotach organizacji pozarządowej, która wspólnie z powiatem miała realizować program za 5 milionów zł. Kłopoty ma również radny, który jak chce autor pisma powiadamiającego wojewodę o prowadzeniu działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia powiatu, podobno właśnie złamał Kodeks Wyborczy w tym przedmiocie. Może wspomnę również o zarobkach bliskich osoby pewnego samorządowca, który wywołał do tablicy moją osobę, jako że większość rodziny osoby samorządowca pracuje przy tablicy, to może podam tabelaryczne zestawienie zarobków? Ale o tych wszystkich problemach, sprawach, zawiłościach i niuansach, będę pisał… tylko później troszkę, a może nawet później niż troszkę, chociaż niektóre troszkę wcześniej.



17:19, gabrieldors
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 sierpnia 2016
kod na grilu

W ostatnią niedzielę odbył się piknik kod . Na zdjęciach z Krakowa widać, że w pikniku brało udział kilkanaście tysięcy ludzi, co prawda to nie 250 tysięcy, jak na manifestacji w Warszawie, ale te 15 tysięcy też robi wrażenie. Patrzcie jaka moc! Że co? Że bredzę? Ależ skąd! No może troszeczkę, ale praktycznie mogę mylić się tylko o zero, najwyżej dwa, a przecież zero, dwa zera, czy nawet trzy, to nic, czyli mylę się o nic . Niech się schowa Wybiórcza, niech podziwia TeFałEn, ja to mam polot, wyobraźnię i otwarta głowę, było ich tysiące, o ile nie dziesiątki tysięcy, no niech będzie, krakowskim targiem kilkanaście tysięcy . Tak na moje subiektywne oko, nie wiem czy było na pikniku kilka setek i nie mówię tu o mierze pojemności napojów piknikowych. Kilka stów ludzi z tego pewnie połowa przyszła skosztować zakodowanych specjałów 

Kodziarze wzięli i pochamrali się.

http://www.radiomerkury.pl/informacje/pozostale/rozlam-w-poznanskim-kod-zie.html ,

http://wmeritum.pl/rozlam-kod-tygodnik-abc/138431 ,

http://www.fronda.pl/a/rozlam-w-kod-dzialacze-skarza-sie-na-mateusza-kijowskiego,68256.html

O co się pochamrali? A cholera ich wie, wyczytałem gdzieś w necie, że "powodem były ciągłe kłótnie i autorytarny styl rządzenia ruchem" . Dobre, wzorzec demokracji, obrońcy uciśnionych i ostatni bastion wolności, ma autorytarny styl rządzenia. Tak Szanowni Państwo, kod broni demokracji zamordyzmem, no i jeszcze ciągłymi kłótniami, które wyznaczają wzorzec porozumiewania się .

Same kłótnie w kod, nie przyczyniły się do mizernej frekwencji, przyczyn jest wiele, ale główną to brak zaufania do kodziarzy. Jeszcze Mateo zrobi minkę, jeszcze Kazia wykrzyknie jakieś hasło, jeszcze pojawi się jakiś transparent …i cisza. Cieszę się z samozadowolenia kodowców , tak trzymajcie chłopaki, tak nie puszczajcie dziewczęta. Jeszcze jeden piknik, jeszcze jeden grill, jeszcze jedna kiełbaska i ten wstrętny PiS ustąpi, ba nie tylko Rząd, ale i Prezydent, a Kaczyński złoży wniosek o samorozwiązanie PiSu

Dobranoc Państwu!

16:35, gabrieldors
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 sierpnia 2016
I po refe!

Z powodu zbyt nikłej frekwencji, referendum w Szczekocinach niewiążące. Co prawda aż 94,75% biorących udział w referendum, chciało odwołania burmistrza, ale nie osiągnięto wystarczającej frekwencji.

Kiedy w styczniu, lub na początku lutego rozmawiałem z paroma osobami ze Szczekocin, twierdziłem, że najlepszy termin na przeprowadzenie referendum właśnie mija. W ostateczności to referendum powinno odbyć się w maju, lub na początku czerwca. W naszym powiecie, żadne referendum o odwołanie organu nie zakończyło się sukcesem, a najbliżej to chyba było w Porębie.

W Szczekocinach, smaczku całej akcji dodaje fakt, iż dwie kadencje na zad, to obecny burmistrz, chciał odwołania swojego poprzednika i też był klops. Dwa lata później udało się to w wyborach terminowych.

Patrząc zupełnie obiektywnie, nie wiem, czy w naszym powiecie jest druga taka gmina, gdzie stojący na jej czele samorządowiec, popełnił tyle dziwnych działań co burmistrz Szczekocin, w ciągu tych niespełna sześciu lat. W mojej gminie Pantak jest wójtem 26 lat i oprócz nieszczęsnych „krupówek”, czy oczyszczalni w Kostkowicach, tak rażących błędów nie robi. Nie chce mi się sprawdzać, ale w Szczekocinach był chyba jedyny w Kraju przypadek, gdzie burmistrz chciał wylizingować urząd gminy.

Taki okres wakacyjny, że nie chce mi się pisać o wyczynach naszych samorządowców. Powiat, miasto, gminy, wszędzie niestety dziwactwa mają miejsce. Czasami ciężko mi jest pogodzić się z niektórymi działaniami i ten brak zgody przelewam na bloga. Jeżeli przez te swoje wpisy uda mi się wpłynąć, choćby na jeden przypadek w całym powiecie, to czas mój nie zostanie zmarnowany.

18:09, gabrieldors
Link Komentarze (2) »
niedziela, 07 sierpnia 2016
STARY STYL

Stało się! To czego rządzący obawiali się najbardziej, wydarzyło się. Mianowicie niejaki Kijowski zapowiedział pikietę w starym stylu. Z kręgów zbliżonych do Prezydenta, wiadomo iż Prezydent Andrzej Duda wyjeżdża na Madagaskar, do jego północnej części, bo klimat łagodniejszy. Kiedy tylko ukazała się wiadomość, że kod będzie pikietował w starym stylu, od razu na Madagaskar, bez pakowania. Jak podają źródła około rządowe, Premier Beata Szydło, zaszyła się gdzieś w głuszy i bynajmniej nie w Szydłowcu, a ministrowie nerwowo obgryzając paznokcie, cicho popłakują. Jarosław Kaczyński sprzedał kota i kupił psa. Słowem PiS w kompletnym odwrocie i tylko czekać jak bijąc się w piersi odda władzę PO, Nowoczesnej, PSL i SLD, a wszystko to wsparte na kodzie.

Debilizm informacji http://fakty.interia.pl/polska/news-kod-zapowiada-kolejna-manifestacje,nId,2247998 sięgnął tak wysoko, że na Ziemi nie ma takiego szczytu, który by mu dorównał. Wychodzi na to że Kijowski pikietował będzie Trybunał Konstytucyjny i jedynego nieomylnego, wspaniałego i niezrównanego Rzeplińskiego... a nieee! On będzie mu pomaaagać, ...aaa.. to co inego. Hmm.. tylko dlaczego chce pikietować przed TK. Widocznie jest to tak zawiłe, że musiałby to wytłumaczyć pierwszy erudyta Rzeczypospolitej, czyli Petru Rysiek :)

Mnie jeszcze to pikietowanie w starym stylu, kojarzy się z takim cyklem w starym kinie, cykl lubiłem, starego stylu kodu nie znam. Może Mateo chciał nawiązać do owego cyku? O! To będzie burleska! :)

18:40, gabrieldors
Link Komentarze (1) »
piątek, 05 sierpnia 2016
Apele

No przecieram oczy i nie wierzę, jeszcze raz przecieram, to samo. Na stronie UMiG Szczekociny taki oto artykuł http://www.szczekociny.pl/news,314,apel-burmistrza-o-prowadzenie-uczciwej-kampanii-referendalnej.html na stronie fb burmistrza Dobrzyniewicza również screen artykułu https://www.facebook.com/profile.php?id=100006841578612&fref=ts

 

Ja pierdzielę, ale odlot. Proszę aby Państwo uważnie przeczytali te informację. W całym tym apelu, informacji, piśmie, nie ma nic o konkretnym przypadku, naruszenia dobrego imienia burmistrza. NIC! Ani słowa. Nie mówię żeby burmistrz podał kilka przypadki kalumnii rozsiewania nieprawdy, czy szkalowania rodziny, ale chociaż jeden konkret, jeden przykład, jeden jedyny przypadek. Nic, nul, kompletne zero. Ten apel to wydmuszka, próbująca odwrócić uwagę od informacji podawanych prze Komitet Referendalny.

Mnie uderzyła jeszcze jedna rzecz, otóż tekst jest tak napisany, że gdyby nie podpis i herb gminy, nie wiadomo by było o jaką gminę chodzi. Naprawdę! Stek ogólnych bzdur, które pasują do sytuacji w każdej gminie, gdzie jest przeprowadzane referendum o odwołanie organu.

Po rozmowie telefonicznej z Panem Orlińskim otrzymałem taki oto apel, który zamieszczam. Porównajcie go z apelem burmistrza, jest identyczny, niezmieniony, podstawiono tylko inne osoby, no i pasuj jak ulał.



19:35, gabrieldors
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 04 sierpnia 2016
Referendum w Szczekocinach

Wczoraj byłem obserwatorem spotkania przedreferendalnego w Szczekocinach. Uczestniczyło w nim 34 lub 35 mieszkańców + 3 osoby z grupy inicjatywnej, spotkanie otworzył i prowadził Jerzy Orliński. Wypowiedziało się wiele osób i nie znalazłem tam jednego zdania na obronę burmistrza, w obronie rady głos zabrał jej przewodniczący, mówiąc że ta rada wyraziła zgodę tylko na jeden kredyt. Nie chce tu pisać o przyczynach tego referendum, bo pisałem już wielokrotnie. Wczoraj dowiedziałem się, że istniej podejrzenie iż Dobrzyniewicz nie wykonał postanowienia Komisarza Wyborczego i w tej sprawie została powiadomiona prokuratura.


Postanowieniem Komisarza Wyborczego w Częstochowie, burmistrz został zobligowany, do powiadomienia wszystkich mieszkańców o odbywającym się referendum, przy czym słowo wszystkich, użyte było w kontekście domostwa, czyli burmistrz powinien na każdy adres w gminie Szczekociny dostarczyć stosowne pismo i miał na to 30 dni od 17 czerwca, czyli powinien dostarczyć je do 17 lipca. Jak ustalił Jerzy Orliński, dostarczenie tej informacji zlecono firmie INPOST, a materiały dostarczono 14-go lipca. Właściciel firmy, stwierdził iż został mu tylko 1 (jeden dzień roboczy), a przy stanie zatrudnienia 2 (dwoje) ludzi nie jest w stanie dostarczyć do każdego domostwa tego pisma. Rodzi się pytanie, czy chociaż zrobił to po terminie? Mnie nie interesuje jakaś firma, a postępowanie burmistrza. Komisarz Wyborczego wydał postanowienie i nałożył obowiązek na burmistrza, a nie na firmę INPOST. Czy doszło do złamania prawa i do przestępstwa przeciwko wyborom zbada prokuratura myszkowska.

Na wspomnianym spotkaniu dowiedziałem się również o innym piśmie, tym razem skutecznie rozpropagowanym. Pismo mówi o sukcesach Dobrzyniewicz i kończy się apelem, aby mieszkańcy nie brali udziału w referendum. Pismo to jest niepodpisane, chociaż istnieje imię i nazwisko burmistrza. Nie mogłem znaleźć również, naniesionej informacji, kto wydał to pismo, a to z kolei może być kolejnym naruszeniem przeciwko wyborom.

Dla mnie, apel Dobrzyniewicza, jeżeli to on jest autorem ulotki, o niepójście na referendum jest kuriozalny i wcześniej czy później wyjdzie mu to bokiem! Jak wypadnie referendum, dowiemy się już w niedzielę późnym wieczorem.



07:00, gabrieldors
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 lipca 2016
Referendum już 7 sierpnia!

Dziś tylko obrazki

Aby pokazać

lub dosadniej

Innymi słowy

21:58, gabrieldors
Link Komentarze (1) »
wtorek, 19 lipca 2016
Krzysztof Wamdam

Referendum w Szczekocinach, za, czy przeciw? Od pewnego czasu śledzę poczynania Burmistrza Szczekocin, który sprawuje tam władzę od 2010 roku, no w zasadzie od 2011, bo wybory były w listopadzie. Burmistrz, w tym czasie podjął wiele bardzo, nazwę to łagodnie, kontrowersyjnych decyzji, jak choćby sprawa wiatraków w Tęgoborzu, likwidacja szkół, budowa amficośtam, wylizingowanie pałacu, chęć wylizingowania budynku UMiG gminy, czy płatne parkingi. W artykule w Kurierze Zawierciańskim, http://www.kurierzawiercianski.pl/articles/2689 Dobrzyniewicz tłumaczy swoją nieudolność, w taki oto sposób - Odpowiadając na zarzut, dotyczący tragicznej sytuacji i rosnącego zadłużenia w Gminie Szczekociny informuję, że Gmina posiada zobowiązania finansowe (kredyty, leasing zwrotny), które w latach 2010 -2014 były zaciągane na realizację ważnych i potrzebnych dla mieszkańców inwestycji, wykonanych na terenie naszej Gminy na łączną kwotę ponad 14 mln zł. Dlaczego to burmistrz nie wymienia tych jakże ważnych i potrzebnych dla mieszkańców inwestycji, przecież to jedno zdanie?

We wspomnianym artykule Dobrzyniewicz broni się przed referendum:

W 2015 r. wprowadziłem program oszczędnościowy, który przynosi efekty w postaci zmniejszającego się zadłużenia. Począwszy od ograniczenia zatrudnienia w jednostkach podległych oraz w Urzędzie Miasta i Gminy Szczekociny, po przeprowadzenie szeregu trudnych reform, mających na celu poprawę finansów naszej Gminy. Pragnę zaznaczyć, że na terenie naszej gminy nie ma dużych przedsiębiorstw, z których moglibyśmy uzyskać zwiększone przychody w postaci podatków. Mimo to, w miarę możliwości staram się rozwijać naszą gminę. Proszę zauważyć, że nasza aktualna sytuacja finansowa, jest porównywalna do większości gmin o podobnej wielkości. Uważam, że referendum to krok w tył z punktu widzenia finansów, ponieważ koszty jego przeprowadzenia zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym, pokrywa się w zdecydowanej większości z budżetu Gminy, będziemy więc ponosić niepotrzebne koszty, w kwocie około 20.000 zł. Dziwi mnie także, że inicjatywa referendalna jest przeprowadzana w momencie, gdy Gmina pierwszy raz od wielu lat, zaczyna wychodzić na prostą i skutecznie zmniejsza swoje zadłużenieodpowiada Krzysztof Dobrzyniewicz

Powiem tak, czy komuś chciało się sprawdzić o ile wzrosło zadłużenie w ciągu 5 lat sprawowania władzy przez Dobrzyniewicza? Ja sprawdziłem, dane z RiO http://www.rio.katowice.bip.net.pl/?a=4648 http://www.rio.katowice.bip.net.pl/?a=2472 . Wychodzi na to, że na koniec roku 2010 gmina Szczekociny zadłużona była na 3,5 mln zł, a po pierwszym kwartale 2016 na 9,5 miliona, przyrost zadłużenia to ponad 1 milion zł rocznie. W ciągu nieco ponad pięciu lat Krzysztof Dobrzyniewicz zadłużył gminę na ponad 6 milionów złotych. Nie wiem, czy śmiać się czy płakać, kiedy słyszę o programie naprawczym. Po kim to Dobrzyniewicz chce naprawiać, poprzednik zostawił mu gminę w niezłej kondycji. Wychodzi na to, że Dobrzyniewicz chce naprawiać, to co sam spieprzył, aż się boję co stanie się, jak weźmie się a te naprawę. Przypomina mi się definicja socjalizmu wg Kieślowskiego, otóż popularny Kisiel mawiał, że socjalizm to ustrój, który bohatersko pokonuje trudności, które sam sobie stwarza. Czyżby podobnie chciał naprawiać gminę były lektor PZPR?

Mnie rozbawił argument burmistrza „ będziemy więc ponosić niepotrzebne koszty, w kwocie około 20.000 zł.” Człowieku, przez 5 lat zadłużyłeś gminę na 6 milionów złotych, jeżeli dodać do tego zaciągnięty dług w postaci lizingu odwrotnego w wys. 4 milionów zł, to za 5 lat zadłużenie wyniosło 10 milionów, czyli gmina zadłużała się w średnim tempie 2 miliony zł rocznie. Te dwa miliony to trochę ponad 5 tys na dzień, w ciągu niespełna czterech dni zwróci się referendum!

Na fejsbukowym profilu Szczekocin natrafiłem na taki to mem, wg mnie całkowicie oddający usposobienie Dobrzyniewicza.

 

Po festiwalu obietnic, jaki słuchali, słyszą i słyszeć będą mieszkańcy Gminy Szczekociny, obecny burmistrz zyskał nowy przydomek, jako żywo przypominający nazwisko podstarzałej gwiazdy filmów sportów walki, a mianowicie Wamdam. Teraz to już jest Krzysztof Wamdam Dobrzyniewicz.

To ja tera wamdam…

Jakby co, to wamdam….

Nie macie? To ja wamdam....

Zdjęcia pochodzą ze strony https://www.facebook.com/Szczekociny/?fref=ts

 



17:16, gabrieldors
Link Komentarze (1) »
sobota, 16 lipca 2016
Miłych snów!

Walka lewackich decydentów eurokratycznych z terroryzmem, idzie pełną parą. Przy czym owi terroryści, podobnie jak hitlerowcy są obywatelami świata, o niewiadomym pochodzeniu narodowym, bez przynależności religijnej. Europejskie lewactwo, doprowadziło do wytworzenia przekonania, iż w końcówce drugiej połowy ubiegłego wieku, bliżej nieokreśleni hitlerowcy, czasami zwani faszystami, wywołali awanturę ogólnoświatową, która pochłonęła miliony ofiar. Co prawda, te miliony ofiar, to już nie wiadomo kto spowodował, gdyż rola owych hitlerowców, sprowadzała się w zasadzie do administrowania podbitymi krajami, komory gazowe, pogromy, czy łapanki, to już przeprowadzała ludność okupowanego kraju. Ba! Nawet to właśnie ci faszyści, czy hitlerowcy, to oni w zasadzie pomagali tym prześladowanym mniejszością i chronili ich przed tubylcami. To dlatego powstały getta i „obozy pracy”, miały za zadanie chronić „osadzonych”

Teraz terroryści są osobami o niewiadomych poglądach, wyznaniu i pochodzeniu. Pchani dziką żądzą zemsty, bo ktoś nie sprzedał im papierosów, albo krzywo spojrzał, czy też gonieni frustracją, wynikającą z przytłaczającego ich wokół wszechświata. Winni takiego zachowania są prawicowi politycy i dziennikarze oraz w zasadniczej części chrześcijanie. To właśnie chrześcijanie zmuszają tych biednych młodzieńczych męczenników, do aktów desperacji, omyłkowo zwanych terroryzmem. Ten skurwiel wjeżdżający w tłum ludzi, wysadzający się na dworu, czy lotnisku, nie krzyczał ALLAH AKBAR, tylko ALE MAKABRA.

Walka z terroryzmem wg lewackich gogusiów:

Oni w nam bombę, My im marsz

Oni nam pas szahida, My im przemowę o miłości

On w nas serią z kałacha, My w nich kwiatami na chodnikach

Oni w nas ciężarówką, My w nich świeczkami w oknach...

Można tak bez końca. Mnie to przypomina pewien dowcip. Wiesz wreszcie załatwiłem tego gacha z Nicejskiej, dwa szybkie i po ptokach, dostał najpierw brzuchem w kolano i zakończyłem nosem w pięść..

Miłych snów!




13:05, gabrieldors
Link Komentarze (1) »
czwartek, 07 lipca 2016
Uprawa

No i zaś muszę odnieś się do sesji Rady miasta Zawiercie. Tym razem radni rady tej, zajmowali się moimi uprawami, a w zasadzie jedną uprawą o swojsko brzmiącej nazwie, polityka.

Pragnę zdecydowanie zaprzeczyć, temu jakże krzywdzącemu zarzutowi i zdecydowanie oświadczyć, iż żadnej odmiany polityki nie uprawiam, zarówno ja, jak i osoba moja! Co prawda posiadam ponad 10 ha użytków rolnych, na których prowadzę uprawy, ale polityki tam nie ma. Kukurydza, pszenica, mieszanka zbożowa, trawa, ziemniaki, groch, kawałek leszczyny, trochę sadu, spłachetek koniczynki perskiej, ździebko truskawek, deczko malin, skrawek ogórków, dwie grządki marchewki i pietruszki, niesporo jagody kamczackiej oraz pojedyncze roślinki, świdośliwy, pora, selera, koperku kabaczka, cukinii oraz patisona, a i jeszcze słoneczników skrawek, bo lubię sobie coś podłubać To wszystko, polityki tam nie ma, podobnie jak nie ma dźwigoniu, ani ścipiurów, pinioli, czy dżingorangów, nie hoduję również rechaków, ale rozumiem, że radnym bardziej chodziło o uprawy niż hodowlę.

A jeszcze jedno, o moim zaangażowaniu w uprawianie polityki, ma świadczyć poniższy plakat z Beatą Chawułą.

 

Z całą mocą oświadczam, że w uprawach o których wspomniałem wyżej, Pani Beata Chawuła mi nie pomaga. Przy tych uprawach pracujemy wspólnie z żoną, chociaż żona bardziej kwiatki, dlatego z dumą prezentuję jej skalniak.

 

Poniżej prezentuję zdjęcie moich upraw przydomowych, ja tam polityki nie widzę, ale jeżeli ktoś rozpozna, bardzo proszę o powiadomienie mnie, bo muszę sprawdzić, czy nie chwast i to jeszcze nie daj Boże GMO




17:54, gabrieldors
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 58
Skopiuj CSS